Niestety nasz kierowca nie chciał odwieść nas na odpowiedni przystanek drogą powrotną, więc kazał nam przesiasc się na inny autobus publiczny i powiedzieć „koledze” ze niby on tak kazał aby nas odwieść na przystanek przy Mercure Hotel. Musieliśmy wtedy szybko z 11 miesięcznym dzieckiem przebiegnąć przez ulice ponieważ ten drugi autobus już wyjeżdżał. Gdy zapytaliśmy się dlaczego nie mógł nasz VIP Travel kierowca zawieść, podniósł na naszą grupę (4 osoby) głos i był nerwowy, pytając, „ co to za problem?!”
Czuliśmy się niebezpiecznie i nie wygodnie.